11800417_10207431492011350_8692174768076532304_n

„Po co psuć i tak już złą atmosferę” – spektakl gościnny

Tekst: Krzysztof Szekalski
Reżyseria: Aleksandra Jakubczak
Obsada: Michał Czachor, Anna Kłos-Kleszczewska, Mateusz Łasowski, Sebastian Perdek
Scenografia: Monika Nyckowska
Muzyka: Daniel Jan Pigoński
Produkcja: Fundacja Teatru BOTO, Festiwal Konfrontacje Teatralne (w ramach projektu Warszawa.doc)
Czas trwania: ok. 75 min
Bilety: 20 i 30 zł


Projekt narodził się podczas Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction we wrześniu 2014 r. Nosił wtedy tytuł „Poznań: miasto otwarte” i był próbą stworzenia portretu Poznania, jego politycznych, biznesowych i kulturalnych elit. Na podstawie materiałów dokumentalnych autorzy próbowali przedstawić chór elit i mieszczan poklepujących się wzajemnie po plecach, który wytwarza język i sposób dyskusji betonujący miasto i jego społeczność.


W kolejnej fazie projektu, pt. „Po co psuć i tak już złą atmosferę” głównym tematem stała się sprawa Wojciecha Kroloppa i jego chóru, która ma szansę stać się soczewką skupiającą nurtujące nas problemy. Wielopiętrowa zmowa milczenia, z jaką mieliśmy do czynienia w przypadku tej sprawy, związane z nią mechanizmy wyparcia, szukania wymówek, budowania pozornego spokoju w imię partykularnych interesów lub tak zwanych wyższych wartości są podstawą do pytań o kategorie winy i odpowiedzialności, o realne i symboliczne konsekwencje ukrywania niewygodnej prawdy, wreszcie o procesy stwarzające i podtrzymujące zamknięty system ochronny wokół jawnie czynionego zła. Historie, na kanwie których oparty jest spektakl, wydarzyły się w konkretnym miejscu i czasie. Czy jednak możemy mieć pewność, że gdzie indziej się nie powtórzą?

Do-wladzy-wielkiej-i-sprawiedliwej-T8D-fot.-Maciej-Zakrzewskijpg

„Do władzy wielkiej i sprawiedliwej” T8D – spektakl gościnny

Scenariusz: zespół Teatru Ósmego Dnia
Współpraca: Paulina Skorupska
Oprawa plastyczna: Jacek Chmaj
Czytają: Ewa Wójciak, Adam Borowski, Tadeusz Janiszewski, Marcin Kęszycki

Premiera: 24 listopada 2012 r.

Czas trwania: 60 min

Wstęp wolny (zgłoszenia: teatrnanoweczasy@gmail.com)

Pokaz w ramach projektu Teatr na Nowe Czasy 2015


„Do Władzy Wielkiej i Sprawiedliwej” to eksperyment teatralny w drodze od czytania do spektaklu. Inspiracją do powstania scenariusza stały się informacje prasowe o rosnącej liczbie anonimów, a także lektura książki Barbary Engelking „Szanowny Panie Gistapo”, która odnalazła donosy pisane przez Polaków do Gestapo i usiłowała prześwietlić skłonność społeczeństwa do delatorstwa.


Wykorzystaliśmy zatem donosy z okresu wojny oraz współczesne anonimy nadsyłane do Urzędu Skarbowego. Za ich pomocą chcemy pokazać, jak w obu wypadkach, mimo upływu lat i radykalnie odmiennych okoliczności, źródłem jest przerażająca właściwość natury ludzkiej – zawiść, a skłonność ludzi do dobrowolnego angażowania się jako agent czy szpicel, do darmowej pracy donosiciela jest ponadczasowa.


Teksty, które wykorzystujemy niejednokrotnie wydają się zabawne, ale my opowiadamy też o tym, jak pozornie błaha i niegodna notatka może skutkować straszliwym ludzkim dramatem. (Teatr Ósmego Dnia).

 

Osadzeni.-Mlynska-1-T8D-fot.-Maciej-Zakrzewski

„Osadzeni. Młyńska 1” – spektakl gościnny

Scenariusz: Ewa Wójciak we współpracy z Pauliną Skorupską, Adamem Borowskim, Tadeuszem Janiszewskim, Marcinem Kęszyckim

Projekt przestrzeni, projekcje wideo: Jacek Chmaj

Montaż wideo, efekty dźwiękowe: Jacek Kolasa

Nagrania wideo: Maciej Sierpień, Maciej Włodarczyk

Występują: Ewa Wójciak, Adam Borowski, Tadeusz Janiszewski, Marcin Kęszycki,

W planie wideo: Dawid Błaszczak, Janusz K, Artur Krauze, Mateusz Kuźmicz, Max, Konrado Moreno, Marek Ziółkowski, Maciej Żelezny

Współpraca: Karolina Pawełska

Produkcja: Małgorzata Grupińska-Bis, Tomasz Jefimowicz

Premiera: 7 lipca 2011 r.


Projekt jest rezultatem współpracy Teatru Ósmego Dnia z Aresztem Śledczym przy ul. Młyńskiej w Poznaniu. Przez wiele tygodni spotykaliśmy się z ośmioma osadzonymi, próbowaliśmy poznać i zrozumieć ich historie. Staraliśmy się oddzielić w ich losie to, co przytrafiło się tylko im od tego, co przytrafić się może każdemu. To było najbardziej pociągające – pokazać ból istnienia niezależny od czasem drastycznych, kryminalnych czynów. Poza społeczną genezą ich losów, poza fatalnymi zaniedbaniami, jakich doznali, poza fatalnymi czynami, jakich się dopuścili – chcieliśmy odnaleźć w nich to, co nieoczywiste, nieuchwytne. Odkrywaliśmy, że „zło jest banalne”, a człowieczeństwo – skomplikowane. Dlatego zależało nam, by nasi bohaterowie przeczytali Rilkego – najbardziej metafizycznego z metafizycznych poetów:


„Patrz, żyję. Z czego? Ani dzieciństwo ni przyszłość

nie tracą nic ze siebie… Byt niezmierzony

wytryska z mojego serca.”

Rainer Maria Rilke, Elegie Duinejskie IX

Plakat.Upadek_Przyszlosci (Stachu Szumski)

„The failure of the future – Upadek przyszłości” Irad Mazliah i Teatr Cinema – spektakl gościnny

Kreacja: Irad Mazliah i Zbigniew Szumski (Teatr Cinema)

Produkcja: Teatr Cinema, Dance Department Wroclaw (Magdalena Górnicka / Irad Mazliah)

Video: Jacek Złoczowski

Plakat: Stachu Szumski

Performer: Irad Mazliah

Czas trwania: 60 min

Wstęp wolny: zgłoszenia: teatrnanoweczasy@gmail.com


W spektaklu wykorzystano muzykę W.A.Mozarta, Igora Strawińskiego, Trey Moseley’a, Palolo, Victora Younga, Hansa Abrahama, DDAA Palo Alto, Ghedalia Tazartesa oraz teksty Oskara Schlemmera i Pietro Citatiego


Spektakl zrealizowany w ramach konkursu OFF 35 Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i pokazywany w ramach Polskiej Platformy Tańca 2014.


Dance Department Wroclaw to efekt współpracy Irada Mazliaha i Magdaleny Górnickiej, który powstał na potrzeby produkcji ,,A failure of a future – Upadek przyszłości”. Performerem spektaklu jest Irad Mazliah, tancerz i choreograf izraelskiego pochodzenia. Tancerz do procesu kreacji zaprosił reżysera i choreografa Zbigniewa Szumskiego, razem tworząc spektakl solowy Irada Mazliaha. Artysta zabiera nas w podróż, która wydaje się być opowieścią indywidualności. Bardzo delikatną postacią w starciu z agresywną siłą. Spektakl jest rozbudowany fizycznie, widać w nim źródła w tradycji teatru ruchu. Zaczyna się powoli, ale już po chwili widownia orientuje się, że solista zabierze nas, gdzie będzie chciał. Irad rusza się, jakby był w stanie fizycznością przekazać swoje myśli. Wgłębiając się w świat tancerza, zapoznajemy się z aspektami rzeczywistości, które wcześniej nie były osiągalne. Momentami, publiczność zapraszana jest do aktywnego współtworzenia nowych rozdziałów i doświadczeń w podróży artysty.


Wydarzenie organizowane jest w ramach projektu Teatr na Nowe Czasy, realizowanego ze środków Gminy Miasta Sopotu i współfinansowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

This is not. Plakat (Jacek Staniszewski)

„This is not a love song czyli… miłość Ci wszystko wypaczy” Fundacji Pomysłodalnia – spektakl gościnny

Scenariusz: Fundacja Pomysłodalnia
Reżyseria: Renia Gosławska, Fundacja Pomysłodalnia
Opracowanie muzyczne: Renia Gosławska, Krzysztof Wojciechowski
Obsada: Renia Gosławska, Krzysztof Wojciechowski

Projekt plakatu: Jacek Staniszewski

Czas trwania: ok. 75 min
Premiera: 25.03.2014
Spektakl zrealizowany w ramach konkursu OFF 35 Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu


Po pokazie odbędzie się rozmowa z twórcami i zaproszonymi gośćmi.


„This is not a love song, czyli miłość ci wszystko wypaczy” – o miłości bez ściemniania, choć z użyciem cieni i półcieni. Spektakl złożony jest z aranżacji znanych utworów, często rozwiniętych o spontaniczne improwizacje, pokazujące ich nowe sensy, w których zespół przedstawi zaskakujące, dalekie od stereotypowych i dotychczasowych wyobrażeń rozumienie i rodzaje miłości: innych partnerów, nowe sytuacje, nieoczekiwane zakończenia i konteksty. W tym teatrze dźwięku i postaci znalazło się miejsce na uwodzenie publiczności oraz improwizację.


„This is not a love song…” to nieprzewidywalna, międzygatunkowa hybryda, próba wytrzymałościowa dla widza wyrosłego na sztuce estradowej spod znaku Ireny Dziedzic, Lucjana Kydryńskiego i współczesnych asów mikrofonu. Jak i czy w ogóle kochałby dzisiaj Ian Curtis? Czego nie wolno i dlaczego w piosence aktorskiej? To tylko pierwsze pytania, na które odpowiada lub nie ta bezprecedensowa, piękna i niegrzeczna prezentacja.


Wydarzenie odbywa się w ramach projektu Teatr na Nowe Czasy realizowanego ze środków Gminy Miasta Sopot oraz współfinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Wrozka-z-kranu-autor-Joanna-Sowka-Sowinska

„Wróżka z kranu” – premiera

Autor: Pierre Gripari

Przekład: Barbara Grzegorzewska

Dramaturgia i reżyseria: Michał Derlatka

Obsada: Sylwia Góra Weber, Zofia Nather, Magdalena Smuk, Piotr Srebrowski, Marek Tynda

Muzyka: Tomasz Gadecki

Scenografia i światła: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 60 min

Produkcja: Fundacja Teatru BOTO

Wstęp wolny (od 16. roku życia, zgłoszenia: teatrnanoweczasy@gmail.com)



„Szczęśliwa, skromna rodzina, normalni ludzie, normalne życie a tu bach – taka kara Boska. Takie nieszczęście. Kto by się spodziewał? Tylko za jakie grzechy, pytam? Dlaczego akurat my?” – docieka rozgoryczony Albert A. (56 l.). Barbara A. (54 l.) dodaje: „Najpierw myślisz – taki dar losu. Takie szczęście. Taka okazja. Z dnia na dzień stajesz się kimś… A po paru dniach wszystko zaprzepaszczone… Wszystko. Tragedia… Koszmar. Po prostu koszmar… Dlaczego pytam? Dlaczego?”


Albert i Barbara A. zgodzili się podzielić z Państwem swą tragiczną historią i opowiedzieć o przerażającym spotkaniu z Wróżką z Kranu. Warto ich posłuchać. Ku przestrodze.


Wydarzenie odbywa się w ramach projektu Teatr na Nowe Czasy, realizowanego ze środków Gminy Miasta Sopot oraz współfinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

"111" plakat

„111 wersja 1.0” – premiera

Tekst: Tomasz Man

Dramaturgia i reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Magdalena Boć, Aleksandra Derda, Anna Kociarz, Magdalena Smuk

Czas trwania: ok. 60 min

Wstęp wolny, zgłoszenia: teatrnanoweczasy@gmail.com

Po pokazie odbędzie się rozmowa z artystami.


Standardowa rodzina, ojciec, matka, dwójka dzieci, średnia krajowa, średnie wykształcenie, bez szału. I bez patologii. A jednak w tej typowej rodzinie dochodzi do strasznej tragedii. Co się wydarzyło? A przede wszystkim dlaczego?

 

„Porażająca jest zwyczajność tej biografii, w której każdy mógłby odnaleźć własne życie.(Gazeta Wyborcza)”

 

Dramat Tomasza Mana „111” to geneza agresji, której zalążkiem i katalizatorem nie jest brak miłości, lecz brak dialogu. Wszyscy chcą dla siebie jak najlepiej, wszyscy są przekonani o własnych racjach, wszyscy są bez winy. Lecz nikt nie potrafi zauważyć ani zaakceptować potrzeb drugiego. Bo nikt nie nauczył nikogo empatii. W krótkich, bezpośrednich i beznamiętnych wypowiedziach członkowie rodziny – protagoniści sztuki – relacjonują historię ich katastrofy. Historię pełną niedomówień, skrywanych emocji i rosnącej rozpaczy i wściekłości, które w końcu znajdą swój upust w amoku…


Spektakl wyprodukowano w ramach projektu Teatr na Nowe Czasy, realizowanego ze środków Gminy Miasta Sopotu i współfinansowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Warsaw Calling plakat(Grzegorz Laszuk)

„Warsaw Calling” – premiera

Tekst i reżyseria: Tomasz Szczepanek
Dramaturgia: Michał Pabian
Scenografia: Paweł Cukier
Muzyka: Michał Kowalewski
Choreografia: Marta Ziółek
Asystentka scenografa: Aleksandra Harasimowicz
Autor plakatu: Grzegorz Laszuk
Obsada: Dominika Biernat, Agata Góral, Radomir Rospondek, Piotr Trojan
Taniec: Paweł Cukier, Agata Krzemińska, Bożena Wydrowska
DJ: Michał Kowalewski
MC: Tomasz Szczepanek
Premiera: 21. 12. 2015 r. (w ramach projektu Warszawa.doc)

Bilety: 15 zł


Jest grupa ludzi na tym świecie, którzy bez względu na warunki atmosferyczne, kurs franka szwajcarskiego, czy tranzyty w osobistym kosmogramie, muszą w weekend wyjść na miasto. Na kilka godzin odwiesić do szafy rolę mniej lub chętniej wykonywaną przez pozostałych pięć dni w tygodniu. Robią to z wielu powodów: chcą odpocząć, chcą znaleźć miłość swojego życia, chcą znaleźć sens swojego życia, chcą zapomnieć o tym, kim są, chcą się dowiedzieć, kim są, chcą miło i beztrosko spędzić kilka godzin w towarzystwie znajomych bądź nie albo… po prostu czegoś chcą, tylko jeszcze nie wiedzą czego. Welcome drink, pierwszy szot, piwo na popicie, martini z wódką, campari z soczkiem, drugi szot, można iść na parkiet. Dokąd prowadzi ta droga tak chętnie uczęszczana przez dziesiątki tysięcy ludzi, bez względu na płeć, wiek, wykształcenie, wykonywany zawód, status ekonomiczny, perspektywy na przyszłość, bądź ich brak?


Warszawa daje wszystko, by przetrwać – pracę i to, co się po tej pracy robi. Jest jak matka, która karmi, dba, troszczy się, czasami głucha na skargi swoich dzieci, bo wie, czego im tak naprawdę trzeba. W tym mieście można żyć aż do śmierci. Swojego czasu panowała moda wśród warszawskich klubowiczów na „jeżdżenie za granicę”. Standardy wysokojakościowej rozrywki spełnić mogły jedynie inne (zazwyczaj zachodnioeuropejskie) stolice. Raczej Berlin, Londyn, a może i Paryż. Warszawa zaspakajała ledwie bieżące potrzeby. Prawdziwego spełnienia należało szukać gdzie indziej. Podobnie było z aspiracjami karierowo-finansowymi – o marzeniach mówiło się tylko w innym języku.


Interesuje nas ten moment, w którym znaleźliśmy się dziś: kiedy światowej klasy didżeje przyjeżdżają nad Wisłę, a postindustrialne przestrzenie podzieliły los swoich koleżanek z Zachodu. Ciekawi nas ten moment realizacji planów o lepszym świecie na własnym podwórku. Kolorowe światełka, kolorowe drinki, kolorowa karty kredytowe. A historia o weekendowych szaleństwach jest tylko pretekstem do opowiedzenia czegoś więcej, na temat świata, w którym uczestniczymy na co dzień, czyli zawsze.


Spektakl wyprodukowano w ramach projektu Warszawa.doc, którego partnerem jest Bemowskie Centrum Kultury oraz Teatr Studio im. St. I. Witkiewicza. Projekt  zrealizowano dzięki finansowemu wsparciu Miasta Stołecznego Warszawy, a koncept rozwijany był podczas Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2015.

Warsaw Calling plakat(Grzegorz Laszuk)

„Warsaw Calling” – spektakl

Tekst i reżyseria: Tomasz Szczepanek
Dramaturgia: Michał Pabian
Scenografia: Paweł Cukier
Muzyka: Michał Kowalewski
Choreografia: Marta Ziółek
Asystentka scenografa: Aleksandra Harasimowicz
Autor plakatu: Grzegorz Laszuk
Obsada: Dominika Biernat, Agata Góral, Radomir Rospondek, Piotr Trojan
Taniec: Paweł Cukier, Agata Krzemińska, Bożena Wydrowska
DJ: Michał Kowalewski
MC: Tomasz Szczepanek
Premiera: 21. 12. 2015 r. (w ramach projektu Warszawa.doc)

Bilety: 15 zł


Jest grupa ludzi na tym świecie, którzy bez względu na warunki atmosferyczne, kurs franka szwajcarskiego, czy tranzyty w osobistym kosmogramie, muszą w weekend wyjść na miasto. Na kilka godzin odwiesić do szafy rolę mniej lub chętniej wykonywaną przez pozostałych pięć dni w tygodniu. Robią to z wielu powodów: chcą odpocząć, chcą znaleźć miłość swojego życia, chcą znaleźć sens swojego życia, chcą zapomnieć o tym, kim są, chcą się dowiedzieć, kim są, chcą miło i beztrosko spędzić kilka godzin w towarzystwie znajomych bądź nie albo… po prostu czegoś chcą, tylko jeszcze nie wiedzą czego. Welcome drink, pierwszy szot, piwo na popicie, martini z wódką, campari z soczkiem, drugi szot, można iść na parkiet. Dokąd prowadzi ta droga tak chętnie uczęszczana przez dziesiątki tysięcy ludzi, bez względu na płeć, wiek, wykształcenie, wykonywany zawód, status ekonomiczny, perspektywy na przyszłość, bądź ich brak?


Warszawa daje wszystko, by przetrwać – pracę i to, co się po tej pracy robi. Jest jak matka, która karmi, dba, troszczy się, czasami głucha na skargi swoich dzieci, bo wie, czego im tak naprawdę trzeba. W tym mieście można żyć aż do śmierci. Swojego czasu panowała moda wśród warszawskich klubowiczów na „jeżdżenie za granicę”. Standardy wysokojakościowej rozrywki spełnić mogły jedynie inne (zazwyczaj zachodnioeuropejskie) stolice. Raczej Berlin, Londyn, a może i Paryż. Warszawa zaspakajała ledwie bieżące potrzeby. Prawdziwego spełnienia należało szukać gdzie indziej. Podobnie było z aspiracjami karierowo-finansowymi – o marzeniach mówiło się tylko w innym języku.


Interesuje nas ten moment, w którym znaleźliśmy się dziś: kiedy światowej klasy didżeje przyjeżdżają nad Wisłę, a postindustrialne przestrzenie podzieliły los swoich koleżanek z Zachodu. Ciekawi nas ten moment realizacji planów o lepszym świecie na własnym podwórku. Kolorowe światełka, kolorowe drinki, kolorowa karty kredytowe. A historia o weekendowych szaleństwach jest tylko pretekstem do opowiedzenia czegoś więcej, na temat świata, w którym uczestniczymy na co dzień, czyli zawsze.


Spektakl wyprodukowano w ramach projektu Warszawa.doc, którego partnerem jest Bemowskie Centrum Kultury oraz Teatr Studio im. St. I. Witkiewicza. Projekt  zrealizowano dzięki finansowemu wsparciu Miasta Stołecznego Warszawy, a koncept rozwijany był podczas Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2015.

plakat Nord-Ost

„Nord-Ost” – spektakl

Tekst: Torsten Buchsteiner

Przekład i reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Sylwia Góra Weber

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 90 min

Premiera: 28.08.2013 r. godz. 21:00 (Scena Letnia Teatru BOTO w Młodym Byronie, spektakl zrealizowany w ramach Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2013)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci), 20 zł (studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


23 października 2002 r., w trakcie musicalu „Nord-Ost” Alekseia Ivaschenko i Georgiia Vasilyeva, moskiewski teatr na Dubrowce opanowali czeczeńscy bojownicy. Przez 57 godzin przetrzymywali pod bronią ponad 800 widzów. Trzeciego dnia oblężenia rosyjskie siły specjalne przeprowadziły szturm na teatr z użyciem tajemniczego gazu usypiającego. Dzięki temu antyterroryści mogli bezpiecznie wejść do budynku, zabijając jednak na miejscu 40 terrorystów. W akcji zginęło także 133 uśpionych zakładników (dzieci, kobiet i mężczyzn), którzy zatruli się gazem.


Sztuka Torstena Buchsteinera zestawia dramat trzech kobiet: młodej Czeczenki – bojowniczki, tzw. „czarnej wdowy”, łotewskiej lekarki z karetki pogotowia stacjonującej przy teatrze i mieszkanki Moskwy, która wraz z mężem i córką wybrała się tego feralnego wieczoru na spektakl. Trzy kobiety, silne i niezależne, w kwiecie wieku, nagle wykolejone  z codzienności przez tę samą katastrofę i los, który każdej z nich przeznaczył inne zadanie. Niemiecki dramaturg wczuwa się w mistrzowski sposób w swoje bohaterki i z wielkim zrozumieniem ich osobistych motywacji, daje im w sztuce „Nord-Ost” możliwość wypowiedzi, wspomnień, znalezienia słuchacza, odreagowania emocji, przerobienia traumy, a przede wszystkim możliwość przeżycia żałoby. Bo mimo, że wszystkie tak bardzo różnią się od siebie, Buchsteiner łączy ich wspólnym mianownikiem: każda jest wdową, ofiarą konfliktu rosyjsko-czeczeńskiego, i tą, która po odejściu partnera została i musi uporać się ze świadomością osamotnienia, poczuciem bezradności, z agresją, rozpaczą i budowaniem na gruzach nowej przyszłości.


Autorowi udało się wykreować trzy wspaniałe role dla aktorek i stworzyć sztukę, która nie tylko w przejmujący sposób balansuje na pograniczu teatralności i dokumentu, ale która mimo, że powstała kilka lat temu i opowiada o wydarzeniach z roku 2002, wciąż na nowo zaskakuje swoją aktualnością. Równolegle zapisane monologi Zury, Tamary i Olgi tworzą poruszającą opowieść o dramacie, jaki sprowadza na ludzi terroryzm: okrutna, dwuznaczna zmora naszych czasów.

plakat Nord-Ost

„Nord-Ost” – spektakl

Tekst: Torsten Buchsteiner

Przekład i reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Sylwia Góra Weber

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 90 min

Premiera: 28.08.2013 r. godz. 21:00 (Scena Letnia Teatru BOTO w Młodym Byronie, spektakl zrealizowany w ramach Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2013)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci), 20 zł (studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


23 października 2002 r., w trakcie musicalu „Nord-Ost” Alekseia Ivaschenko i Georgiia Vasilyeva, moskiewski teatr na Dubrowce opanowali czeczeńscy bojownicy. Przez 57 godzin przetrzymywali pod bronią ponad 800 widzów. Trzeciego dnia oblężenia rosyjskie siły specjalne przeprowadziły szturm na teatr z użyciem tajemniczego gazu usypiającego. Dzięki temu antyterroryści mogli bezpiecznie wejść do budynku, zabijając jednak na miejscu 40 terrorystów. W akcji zginęło także 133 uśpionych zakładników (dzieci, kobiet i mężczyzn), którzy zatruli się gazem.


Sztuka Torstena Buchsteinera zestawia dramat trzech kobiet: młodej Czeczenki – bojowniczki, tzw. „czarnej wdowy”, łotewskiej lekarki z karetki pogotowia stacjonującej przy teatrze i mieszkanki Moskwy, która wraz z mężem i córką wybrała się tego feralnego wieczoru na spektakl. Trzy kobiety, silne i niezależne, w kwiecie wieku, nagle wykolejone  z codzienności przez tę samą katastrofę i los, który każdej z nich przeznaczył inne zadanie. Niemiecki dramaturg wczuwa się w mistrzowski sposób w swoje bohaterki i z wielkim zrozumieniem ich osobistych motywacji, daje im w sztuce „Nord-Ost” możliwość wypowiedzi, wspomnień, znalezienia słuchacza, odreagowania emocji, przerobienia traumy, a przede wszystkim możliwość przeżycia żałoby. Bo mimo, że wszystkie tak bardzo różnią się od siebie, Buchsteiner łączy ich wspólnym mianownikiem: każda jest wdową, ofiarą konfliktu rosyjsko-czeczeńskiego, i tą, która po odejściu partnera została i musi uporać się ze świadomością osamotnienia, poczuciem bezradności, z agresją, rozpaczą i budowaniem na gruzach nowej przyszłości.


Autorowi udało się wykreować trzy wspaniałe role dla aktorek i stworzyć sztukę, która nie tylko w przejmujący sposób balansuje na pograniczu teatralności i dokumentu, ale która mimo, że powstała kilka lat temu i opowiada o wydarzeniach z roku 2002, wciąż na nowo zaskakuje swoją aktualnością. Równolegle zapisane monologi Zury, Tamary i Olgi tworzą poruszającą opowieść o dramacie, jaki sprowadza na ludzi terroryzm: okrutna, dwuznaczna zmora naszych czasów.

Plakat Zielony Mężczyzna

„Zielony Mężczyzna” – spektakl

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci), 20 zł (studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

Plakat Zielony Mężczyzna

„Zielony Mężczyzna” – spektakl

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci), 20 zł (studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

plakat Nord-Ost

„Nord-Ost” – spektakl

Tekst: Torsten Buchsteiner

Przekład i reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Sylwia Góra Weber

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 90 min

Premiera: 28.08.2013 r. godz. 21:00 (Scena Letnia Teatru BOTO w Młodym Byronie, spektakl zrealizowany w ramach Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2013)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


23 października 2002 r., w trakcie musicalu „Nord-Ost” Alekseia Ivaschenko i Georgiia Vasilyeva, moskiewski teatr na Dubrowce opanowali czeczeńscy bojownicy. Przez 57 godzin przetrzymywali pod bronią ponad 800 widzów. Trzeciego dnia oblężenia rosyjskie siły specjalne przeprowadziły szturm na teatr z użyciem tajemniczego gazu usypiającego. Dzięki temu antyterroryści mogli bezpiecznie wejść do budynku, zabijając jednak na miejscu 40 terrorystów. W akcji zginęło także 133 uśpionych zakładników (dzieci, kobiet i mężczyzn), którzy zatruli się gazem.


Sztuka Torstena Buchsteinera zestawia dramat trzech kobiet: młodej Czeczenki – bojowniczki, tzw. „czarnej wdowy”, łotewskiej lekarki z karetki pogotowia stacjonującej przy teatrze i mieszkanki Moskwy, która wraz z mężem i córką wybrała się tego feralnego wieczoru na spektakl. Trzy kobiety, silne i niezależne, w kwiecie wieku, nagle wykolejone  z codzienności przez tę samą katastrofę i los, który każdej z nich przeznaczył inne zadanie. Niemiecki dramaturg wczuwa się w mistrzowski sposób w swoje bohaterki i z wielkim zrozumieniem ich osobistych motywacji, daje im w sztuce „Nord-Ost” możliwość wypowiedzi, wspomnień, znalezienia słuchacza, odreagowania emocji, przerobienia traumy, a przede wszystkim możliwość przeżycia żałoby. Bo mimo, że wszystkie tak bardzo różnią się od siebie, Buchsteiner łączy ich wspólnym mianownikiem: każda jest wdową, ofiarą konfliktu rosyjsko-czeczeńskiego, i tą, która po odejściu partnera została i musi uporać się ze świadomością osamotnienia, poczuciem bezradności, z agresją, rozpaczą i budowaniem na gruzach nowej przyszłości.


Autorowi udało się wykreować trzy wspaniałe role dla aktorek i stworzyć sztukę, która nie tylko w przejmujący sposób balansuje na pograniczu teatralności i dokumentu, ale która mimo, że powstała kilka lat temu i opowiada o wydarzeniach z roku 2002, wciąż na nowo zaskakuje swoją aktualnością. Równolegle zapisane monologi Zury, Tamary i Olgi tworzą poruszającą opowieść o dramacie, jaki sprowadza na ludzi terroryzm: okrutna, dwuznaczna zmora naszych czasów.

plakat Nord-Ost

„Nord-Ost” – spektakl

Tekst: Torsten Buchsteiner

Przekład i reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Sylwia Góra Weber

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok. 90 min

Premiera: 28.08.2013 r. godz. 21:00 (Scena Letnia Teatru BOTO w Młodym Byronie, spektakl zrealizowany w ramach Festiwalu i Rezydencji Artystycznej Sopot Non-Fiction 2013)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci, studenci, uczniowie) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


23 października 2002 r., w trakcie musicalu „Nord-Ost” Alekseia Ivaschenko i Georgiia Vasilyeva, moskiewski teatr na Dubrowce opanowali czeczeńscy bojownicy. Przez 57 godzin przetrzymywali pod bronią ponad 800 widzów. Trzeciego dnia oblężenia rosyjskie siły specjalne przeprowadziły szturm na teatr z użyciem tajemniczego gazu usypiającego. Dzięki temu antyterroryści mogli bezpiecznie wejść do budynku, zabijając jednak na miejscu 40 terrorystów. W akcji zginęło także 133 uśpionych zakładników (dzieci, kobiet i mężczyzn), którzy zatruli się gazem.


Sztuka Torstena Buchsteinera zestawia dramat trzech kobiet: młodej Czeczenki – bojowniczki, tzw. „czarnej wdowy”, łotewskiej lekarki z karetki pogotowia stacjonującej przy teatrze i mieszkanki Moskwy, która wraz z mężem i córką wybrała się tego feralnego wieczoru na spektakl. Trzy kobiety, silne i niezależne, w kwiecie wieku, nagle wykolejone  z codzienności przez tę samą katastrofę i los, który każdej z nich przeznaczył inne zadanie. Niemiecki dramaturg wczuwa się w mistrzowski sposób w swoje bohaterki i z wielkim zrozumieniem ich osobistych motywacji, daje im w sztuce „Nord-Ost” możliwość wypowiedzi, wspomnień, znalezienia słuchacza, odreagowania emocji, przerobienia traumy, a przede wszystkim możliwość przeżycia żałoby. Bo mimo, że wszystkie tak bardzo różnią się od siebie, Buchsteiner łączy ich wspólnym mianownikiem: każda jest wdową, ofiarą konfliktu rosyjsko-czeczeńskiego, i tą, która po odejściu partnera została i musi uporać się ze świadomością osamotnienia, poczuciem bezradności, z agresją, rozpaczą i budowaniem na gruzach nowej przyszłości.


Autorowi udało się wykreować trzy wspaniałe role dla aktorek i stworzyć sztukę, która nie tylko w przejmujący sposób balansuje na pograniczu teatralności i dokumentu, ale która mimo, że powstała kilka lat temu i opowiada o wydarzeniach z roku 2002, wciąż na nowo zaskakuje swoją aktualnością. Równolegle zapisane monologi Zury, Tamary i Olgi tworzą poruszającą opowieść o dramacie, jaki sprowadza na ludzi terroryzm: okrutna, dwuznaczna zmora naszych czasów.

Plakat Zielony Mężczyzna

„Zielony Mężczyzna” – spektakl

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci, studenci, uczniowie) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

Plakat Zielony Mężczyzna

„Zielony Mężczyzna” -spektakl

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (karta sopocka, emeryci, studenci, uczniowie) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: gorka@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 godziny przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

TANGO 3001

„TANGO 3001” – premiera

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci).

Kup bilet: www.teatrboto.interticket.pl

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

TANGO 3001

„TANGO 3001”

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

TANGO 3001

„TANGO 3001”

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

plakat całoczerwone profil

„CAŁOCZERWONE”

Scenariusz: Małgorzata Szczerbowska

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Małgorzata Szczerbowska

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok 60 min

Premiera: 21.09.2013, godz. 18:00 (Teatr na Plaży w Sopocie)

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


Kobieta, lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Mąż. Dziecko. Poczęci z miłości. Lat 35. Status majątkowy satysfakcjonujący. Otwieram okno. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Płeć. Narodowość. Rasa. Wszystko ok.  Jeszcze oddycham. Jest mgliście, jest ciemno i zdaje mi się, że pochowałam tu kogoś. Zamykam okno. Lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Poszłabym na kolanach  i błagałabym. Otwieram okno, zamykam, otwieram, zamykam. „Całoczerwone” to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie.


Scenariusz spektaklu opiera się na tekstach zapisanych przez Rutę Erde w dziennikach i stanowi ich sceniczną adaptację. Ruta Erde to kobieta zwyczajna. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. To każda, która mówi i milczy; każda, która śpiewa i płacze; każda, która włada ogniem, a mimo to marznie. Ruta Erde to kobieta, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. Spektakl to niecodziennie emocjonalny strumień: wyzwań, które przed sobą stawia, porażek, które z sobą godzi, kłótni, których jest pełna, pytań, które tajemniczo pozostawia bez odpowiedzi. To zapętlony dialog z życiem i ze śmiercią. „Całoczerwone” to próba dorastania do rzeczywistości. Ruta Erde to kobieta, która wygrała z Nic.


Fragment z dziennika Ruty:

Czwartek 13.13.13

Mam 25, 50, 100 a może 5 lat? A może nie żyję już od dawna? Na pewno odegrałam ważną rolę w historii świata, ale nikt o mnie nie napisał. A może przede mną dopiero początek; pierwszy oddech, pierwszy klaps, pierwsze słowo. Któregoś dnia na pewno się nauczę. Kiedyś przejdę kawałek drogi i po raz pierwszy się przewrócę. Po raz pierwszy ktoś mnie utuli, a ja zrozumiem, co to znaczy. Później ktoś mnie skarci, a ja, po raz pierwszy, widelcem wydłubię ci prawe oko. Potem kolejno – zdepczę, obrażę, poniżę, zdepczę, obrażę, poniżę…


Nagrody i wyróżnienia:


Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Najlepszego Aktora/Aktorki Festiwalu: Sylwia Góra Weber za rolę w spektaklu „Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Twórcy Najlepszego Scenariusza Festiwalu: Małgorzata Szczerbowska za scenariusz do spektaklu Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

plakat całoczerwone profil

„CAŁOCZERWONE”

Scenariusz: Małgorzata Szczerbowska

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Małgorzata Szczerbowska

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok 60 min

Premiera: 21.09.2013, godz. 18:00 (Teatr na Plaży w Sopocie)

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


Kobieta, lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Mąż. Dziecko. Poczęci z miłości. Lat 35. Status majątkowy satysfakcjonujący. Otwieram okno. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Płeć. Narodowość. Rasa. Wszystko ok.  Jeszcze oddycham. Jest mgliście, jest ciemno i zdaje mi się, że pochowałam tu kogoś. Zamykam okno. Lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Poszłabym na kolanach  i błagałabym. Otwieram okno, zamykam, otwieram, zamykam. „Całoczerwone” to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie.


Scenariusz spektaklu opiera się na tekstach zapisanych przez Rutę Erde w dziennikach i stanowi ich sceniczną adaptację. Ruta Erde to kobieta zwyczajna. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. To każda, która mówi i milczy; każda, która śpiewa i płacze; każda, która włada ogniem, a mimo to marznie. Ruta Erde to kobieta, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. Spektakl to niecodziennie emocjonalny strumień: wyzwań, które przed sobą stawia, porażek, które z sobą godzi, kłótni, których jest pełna, pytań, które tajemniczo pozostawia bez odpowiedzi. To zapętlony dialog z życiem i ze śmiercią. „Całoczerwone” to próba dorastania do rzeczywistości. Ruta Erde to kobieta, która wygrała z Nic.


Fragment z dziennika Ruty:

Czwartek 13.13.13

Mam 25, 50, 100 a może 5 lat? A może nie żyję już od dawna? Na pewno odegrałam ważną rolę w historii świata, ale nikt o mnie nie napisał. A może przede mną dopiero początek; pierwszy oddech, pierwszy klaps, pierwsze słowo. Któregoś dnia na pewno się nauczę. Kiedyś przejdę kawałek drogi i po raz pierwszy się przewrócę. Po raz pierwszy ktoś mnie utuli, a ja zrozumiem, co to znaczy. Później ktoś mnie skarci, a ja, po raz pierwszy, widelcem wydłubię ci prawe oko. Potem kolejno – zdepczę, obrażę, poniżę, zdepczę, obrażę, poniżę…


Nagrody i wyróżnienia:


Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Najlepszego Aktora/Aktorki Festiwalu: Sylwia Góra Weber za rolę w spektaklu „Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Twórcy Najlepszego Scenariusza Festiwalu: Małgorzata Szczerbowska za scenariusz do spektaklu Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

plakat całoczerwone profil

„CAŁOCZERWONE”

Scenariusz: Małgorzata Szczerbowska

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Małgorzata Szczerbowska

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok 60 min

Premiera: 21.09.2013, godz. 18:00 (Teatr na Plaży w Sopocie)

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


Kobieta, lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Mąż. Dziecko. Poczęci z miłości. Lat 35. Status majątkowy satysfakcjonujący. Otwieram okno. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Płeć. Narodowość. Rasa. Wszystko ok.  Jeszcze oddycham. Jest mgliście, jest ciemno i zdaje mi się, że pochowałam tu kogoś. Zamykam okno. Lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Poszłabym na kolanach  i błagałabym. Otwieram okno, zamykam, otwieram, zamykam. „Całoczerwone” to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie.


Scenariusz spektaklu opiera się na tekstach zapisanych przez Rutę Erde w dziennikach i stanowi ich sceniczną adaptację. Ruta Erde to kobieta zwyczajna. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. To każda, która mówi i milczy; każda, która śpiewa i płacze; każda, która włada ogniem, a mimo to marznie. Ruta Erde to kobieta, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. Spektakl to niecodziennie emocjonalny strumień: wyzwań, które przed sobą stawia, porażek, które z sobą godzi, kłótni, których jest pełna, pytań, które tajemniczo pozostawia bez odpowiedzi. To zapętlony dialog z życiem i ze śmiercią. „Całoczerwone” to próba dorastania do rzeczywistości. Ruta Erde to kobieta, która wygrała z Nic.


Fragment z dziennika Ruty:

Czwartek 13.13.13

Mam 25, 50, 100 a może 5 lat? A może nie żyję już od dawna? Na pewno odegrałam ważną rolę w historii świata, ale nikt o mnie nie napisał. A może przede mną dopiero początek; pierwszy oddech, pierwszy klaps, pierwsze słowo. Któregoś dnia na pewno się nauczę. Kiedyś przejdę kawałek drogi i po raz pierwszy się przewrócę. Po raz pierwszy ktoś mnie utuli, a ja zrozumiem, co to znaczy. Później ktoś mnie skarci, a ja, po raz pierwszy, widelcem wydłubię ci prawe oko. Potem kolejno – zdepczę, obrażę, poniżę, zdepczę, obrażę, poniżę…


Nagrody i wyróżnienia:


Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Najlepszego Aktora/Aktorki Festiwalu: Sylwia Góra Weber za rolę w spektaklu „Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Twórcy Najlepszego Scenariusza Festiwalu: Małgorzata Szczerbowska za scenariusz do spektaklu Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

TANGO 3001

„TANGO 3001”

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

TANGO 3001

„TANGO 3001”

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

Plakat Zielony Mężczyzna

„ZIELONY MĘŻCZYZNA”

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 dni przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

Plakat Zielony Mężczyzna

„ZIELONY MĘŻCZYZNA”

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 dni przed pokazem).

 


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

Modlitwa (Wikipedia)

SNF 2016: „Modlitwa. Teatr Powszechny” spektakl gościnny z udziałem mieszkańców

Reżyser: Michał Stankiewicz
Kurator: Katarzyna Niziołek

Czytają: Uczestnicy warsztatów (formularz zgłoszeniowy)

Produkcja: Fundacja Uniwersytetu w Białymstoku

Czas trwania: 80 min

Wstęp wolny (bezpłatne wejściówki można odebrać w teatrze w dniu pokazu od godz. 12:00).

Pokaz w ramach projektu Sopot Non-Fiction 2016


Spektakl jest z założenia dziełem otwartym, poddającym się ciągłej rekonfiguracji, reinterpretacji i rekontekstualizacji. W toku prób uczestnicy dokonują samodzielnego wyboru fragmentów z reportażu Aleksijewicz, dyskutują powody dokonanych wyborów. Wybranych fragmentów uczą się na pamięć, stając się w ten sposób ich Nosicielami i Głosicielami. Na scenie, przed wygłoszeniem wybranego fragmentu, opowiadają o powodach swojego wyboru. Na żywo mierzą się ze sobą (swoją tremą, emocjami, myślami), z tekstem i z zawartym w nim świadectwem – przeżyciem bohaterów książki, które w ten sposób staje się również ich własnym. Dzięki nim tekst ożywa, dzieje się „tu i teraz”, w ich doświadczeniu i wobec zgromadzonej publiczności. W ten sposób wyłania się ze spektaklu mozaikowy obraz człowieka, utkany z indywidualnych, intymnych, zmultiplikowanych pamięci i przeżyć.


W spektaklu wykorzystywane są fragmenty reportażu Swietłany Aleksijewicz „Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości” („Czernobylskaja modlitwa”) w tłumaczeniu Jerzego Czecha. Prawa autorskie do utworu reprezentuje w Polsce Agencja ADiT.


Projekt „Modlitwa. Teatr powszechny” realizowany jest przez Fundację Uniwersytetu w Białymstoku Universitas Bialostocensis dzięki wsparciu finansowemu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w ramach programu „Kultura dostępna”) oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.


Partnerzy:
Uniwersytet w Białymstoku / Uniwersyteckie Centrum Kultury
Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku
Gminny Ośrodek Kultury w Czeremsze
Gminne Centrum Kultury w Gródku
Teatr Szwalnia w Łodzi
Sopot Non-Fiction

Modlitwa (Wikipedia)

SNF 2016: „Modlitwa. Teatr powszechny” spektakl gościnny z udziałem mieszkańców Trójmiasta

Reżyser: Michał Stankiewicz
Kurator: Katarzyna Niziołek

Czytają: Uczestnicy warsztatów (formularz zgłoszeniowy)

Produkcja: Fundacja Uniwersytetu w Białymstoku

Czas trwania: 80 min

Wstęp wolny (bezpłatne wejściówki można odebrać w teatrze w dniu pokazu od godz. 12:00).

Pokaz w ramach projektu Sopot Non-Fiction 2016


Spektakl jest z założenia dziełem otwartym, poddającym się ciągłej rekonfiguracji, reinterpretacji i rekontekstualizacji. W toku prób uczestnicy dokonują samodzielnego wyboru fragmentów z reportażu Aleksijewicz, dyskutują powody dokonanych wyborów. Wybranych fragmentów uczą się na pamięć, stając się w ten sposób ich Nosicielami i Głosicielami. Na scenie, przed wygłoszeniem wybranego fragmentu, opowiadają o powodach swojego wyboru. Na żywo mierzą się ze sobą (swoją tremą, emocjami, myślami), z tekstem i z zawartym w nim świadectwem – przeżyciem bohaterów książki, które w ten sposób staje się również ich własnym. Dzięki nim tekst ożywa, dzieje się „tu i teraz”, w ich doświadczeniu i wobec zgromadzonej publiczności. W ten sposób wyłania się ze spektaklu mozaikowy obraz człowieka, utkany z indywidualnych, intymnych, zmultiplikowanych pamięci i przeżyć.


W spektaklu wykorzystywane są fragmenty reportażu Swietłany Aleksijewicz „Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości” („Czernobylskaja modlitwa”) w tłumaczeniu Jerzego Czecha. Prawa autorskie do utworu reprezentuje w Polsce Agencja ADiT.


Projekt „Modlitwa. Teatr powszechny” realizowany jest przez Fundację Uniwersytetu w Białymstoku Universitas Bialostocensis dzięki wsparciu finansowemu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w ramach programu „Kultura dostępna”) oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.


Partnerzy:
Uniwersytet w Białymstoku / Uniwersyteckie Centrum Kultury
Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku
Gminny Ośrodek Kultury w Czeremsze
Gminne Centrum Kultury w Gródku
Teatr Szwalnia w Łodzi
Sopot Non-Fiction

Uchodźcy. Testigo Documentary (fot. Paweł Wyszomirski)

SNF 2016: „Uchodźcy. Testigo Documentary” spektakl gościnny

Reżyseria: Patryk Gacki
Choreografia, światła, kostiumy: DzikiStyl Company
Obsada: Wioleta Fiuk, Patryk Gacki, Michał Łabuś
Współpraca artystyczna: Pavel Zuštiak
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety na pokazy, mające miejsce na Scenie Kameralnej TW w cenie 35 zł i 25 zł (emeryci, studenci, uczniowie, karta sopocka) można nabyć w kasie teatru w godz. 12:00-19:00 (pn-pt) i 14:00-19:00 (sb-nd) oraz tuż przed spektaklami.
Sprzedaż online: www.bilety.teatrwybrzeze.pl

Pokaz w ramach projektu Sopot Non-Fiction 2016


Temat nowego spektaklu Dzikiego Stylu dotyka kwestii wzbudzającej w ostatnich miesiącach ogromne emocje w całej Europie: losu uchodźców, opuszczających swoje rodzinne kraje z powodu wojny czy prześladowań, podróżujących tysiące kilometrów w poszukiwaniu lepszego życia. Tancerze skupiają się jednak nie na kwestiach politycznych, ale na dramatycznych losach jednostek, zmagających się z brakiem schronienia, żywności, poczucia bezpieczeństwa. Twórcom zależało na zobrazowaniu jak najbardziej realistycznie i wiarygodnie – za pomocą ruchu – stanów psychicznych towarzyszących ucieczce.


Bezpośrednią inspiracją do stworzenia spektaklu były zdjęcia oraz rozmowy z Maciejem Moskwą, trójmiejskim fotografem, zdobywcą m. in. nagrody za Zdjęcia Roku w Ogólnopolskim Konkursie Fotografii Prasowej Grand Press Photo oraz Grand Prix XIX Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej Gdańsk Press Photo 2015 im. Zbigniewa Kosycarza. Moskwa jest członkiem Testigo Documentary, kolektywu dziennikarzy skupiających się na tematach społecznych, politycznych i dotyczących środowiska, które często nie trafiają do mediów mainstreamowych. Urodzony w Gdańsku fotograf konsekwentnie, od wielu miesięcy, dokumentuje masową ucieczkę mieszkańców ogarniętych wojną krajów Bliskiego Wschodu.

Album Karla Hoeckera (fot. Honorata Karapuda)

SNF 2016: „Album Karla Hoeckera” spektakl gościnny

Reżyseria: Paul Bargetto
Dramaturg: Małgorzata Sikorska-Miszczuk
Produkcja: Agata Balcerzak, Teatr Trans-Atlantyk, Warszawa
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Występują: Krzysztof Polkowski, Grzegorz Sierzputowski, Tomasz Sobczak, Helena Chorzelska, Marta Król
Stylizacja fryzur: Jaga Hupało

Projekt jest współorganizowany przez culture.pl, Sopot Non-Fiction, Bemowskie Centrum Kultury, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.

Zdjęcia użyte w spektaklu są własnością Muzeum Holocaust w Waszyngtonie, www.ushmm.org

Bilety na pokazy, mające miejsce na Scenie Kameralnej TW w cenie 35 zł i 25 zł (emeryci, studenci, uczniowie, karta sopocka) można nabyć w kasie teatru w godz. 12:00-19:00 (pn-pt) i 14:00-19:00 (sb-nd) oraz tuż przed spektaklami.
Sprzedaż online: www.bilety.teatrwybrzeze.pl

Pokaz w ramach projektu Sopot Non-Fiction 2016

Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie otrzymało w 2006 roku album, zawierający 116 zdjęć. Był to osobisty album oficera SS Karla Höckera, adiutanta Richarda Baera, jednego z komendantów obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Fotografie przedstawiają wyższych oficerów SS oraz ich asystentki z obozu podczas wypoczynku w ośrodku zwanym Solahuette, położonym około 20 km od Auschwitz oraz w czasie oficjalnych spotkań w obozie. Na zdjęciach pojawia się wiele ważnych postaci: dr Josef Mengele, Rudolf Hoess, Rochard Baer i Josef Kramer. Nie ma na nich natomiast więźniów ani żadnych obrazów z obozu śmierci.


Spektakl Album Karla Hockera jest rzadko podejmowaną próbą zbadania tragicznej historii obozu zagłady w Auschwitz z perspektywy oprawców. Używając technik teatru dokumentalnego, improwizacji, prowadząc dogłębne badania historyczne, jak również posługując się tekstem dramatycznym, spektakl „Album Karla Hockera” przygląda się zaskakująco ludzkim zachowaniom kobiet i mężczyzn, którzy własnoręcznie dokonali ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Widzowie, będąc świadkami „ożywiania” fotografii z Albumu Karla Hoeckera, mogą przyjrzeć się życiu codziennemu wysoko postawionych żołnierzy SS jak i zwykłym pracownikom obsługującym fabrykę śmierci, jaką był obóz zagłady w Auschwitz.

Piłkarze (fot.Michalina Marzec)

SNF 2016: „Piłkarze” – pokaz przedpremierowy

Tekst: Krzysztof Szekalski
Reżyseria: Małgorzata Wdowik
Choreografia: Marta Ziółek
Reżyseria świateł/scenografia/kostiumy: Aleksander Prowaliński
Muzyka: Paweł Kulczyński
Współpraca dramaturgiczna: Joanna Ostrowska
Asystent reżysera: Wiktor Bagiński
Obsada: Wiktor Bagiński, Dobromir Dymecki, Kacper Wdowik
Koordynacja produkcji: Karolina Pająk
Producent: Fundacja Teatru BOTO
Koproducent: TR Warszawa
Partnerzy: Bemowskie Centrum Kultury, Sopot Non-Fiction, Warszawa.doc
Czas trwania: ok. 80 min
Projekt współfinansowany przez m. st. Warszawa

Bilety na pokazy, mające miejsce na Scenie Kameralnej TW w cenie 35 zł i 25 zł (emeryci, studenci, uczniowie, karta sopocka) można nabyć w kasie teatru w godz. 12:00-19:00 (pn-pt) i 14:00-19:00 (sb-nd) oraz tuż przed spektaklami.
Sprzedaż online: www.bilety.teatrwybrzeze.pl

Pokaz w ramach projektu Sopot Non-Fiction 2016

„Piłkarze” to połączenie teatru dokumentalnego, treningu sportowego i performansu. Ciało piłkarza jest całkowicie zdyscyplinowane przez zasady na boisku oraz na treningach. Ciało piłkarza ma być pielęgnowane oraz dążyć do maksymalnej wydajności. Ciało piłkarza ma wyznaczoną wartość pieniężną i jest przedmiotem transakcji sprzedaży oraz kupna pomiędzy klubami piłkarskimi. Piłkarz to współczesny bohater heteronormatywnej kultury, którego wizerunek tworzony jest za pomocą powielanych w mediach obrazów ciała. Piłkarz nie powinien zabierać głosu w kwestiach nie mieszczących się w kształtowanym wizerunku, takich jak: homoseksualizm, depresja, obelgi rasistowskie etc. Piłkarz dla większości pozostaje niemy, a jego ewentualnym narzędziem buntu staje się jego ciało.

Od twórców:
Przeprowadzaliśmy wywiady z młodymi piłkarzami, rozmawialiśmy o ich doświadczeniach i o pracy z ciałem. W piłkarskim środowisku język/sposób mówienia o ciele jest wspólny, myśli się o nim jak o maszynie, narzędziu pracy. Natomiast brakuje piłkarzom słów, kiedy padają pytania o seksualność, znaczenie koloru skóry, emocje, doświadczenie ciała poza boiskiem. Szukając źródła ich motywacji i determinacji wiążącej się z przekraczaniem granic swojej fizyczności, seksualności i agresji wymierzonej we własne ciało, zadaliśmy sobie pytanie: dlaczego tak istotne w naszej kulturze jest powielanie wizerunku piłkarza i nie dopuszczanie żadnych odstępstw od normy?

Plakat Zielony Mężczyzna

„ZIELONY MĘŻCZYZNA”

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe) można zakupić w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 dni przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

Bez tytułu (Teatr BOTO)

BEZ TYTUŁU – premiera

Tekst: Ingmar Villqist
Reżyseria i dramaturgia: Adam Nalepa
Obsada: Monika Chomicka, Mateusz Deskiewicz
Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 01.10.2016

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem) można zakupić online lub w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 3 dni przed pokazem).


Matka, ojciec, syn. Mała, prawie pusta kawalerka na poddaszu, głośno tykający zegar, wdzierające się przez okna i szczeliny odgłosy rozbawionego miasta, pędzącego na złamanie karku za życiem. Nie widzieli się od sześciu lat, kiedy to Jerg opuścił Ellmit, zaspane prowincjonalne miasteczko, „gdzie mieszkają dobrzy ludzie, jest tak ładnie: plaża, molo, promenada, dokąd tylu ludzi przyjeżdża w lecie.” Chciał rozpocząć życie z dala od stereotypowego myślenia jego mieszkańców, od oczekiwań, presji, ludzkiego gadania. Chciał zaznać wolności, wyszaleć się, zagubić w tłumie metropolii, odnaleźć własne”Ja”…


Do rodziców zadzwonił dopiero w momencie choroby. W momencie, gdy poczuł, że nie powinien dłużej zwlekać z rachunkiem sumienia. Opuszczony przez nowych przyjaciół, dusi się samotnością, pragnie ciepła, dotyku, matczynej miłości i akceptacji ojca. Czy ten wieczór prawdy stanie się wieczorem zrozumienia i przebaczenia? Czy uda się pokonać dzielącą ich przepaść? Kiedy spadają noszone prze wiele lat maski, a z szafy wypuszczone zostają najstraszniejsze demony, wypowiadane są słowa, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Słowa, które bolą, ranią, często śmiertelnie. Czy wtedy dalej obowiązuje zasada, że matki zawsze przebaczają, ojcowie, choć milczą, rozumieją, a synowie, niezależnie od wieku, na zawsze pozostają ich małymi, bezbronnymi dziećmi, których kocha się „mimo wszystko”?


BEZ TYTUŁU (OHNE TITEL) Ingmara Villqista to jedna z sześciu jednoaktówek składających się na cykl BEZTLENOWCE. Ponad dekadę temu ugruntowały one pozycję autora jako jednego z najchętniej wystawianych współczesnych dramaturgów, a kilka z nich doczekało się realizacji teatru telewizji. Posługujący się norweskim pseudonimem autor powołuje się w nich na ibsenowską i strindbergowską tradycję teatru realistycznego i naturalistycznego, stylistykę dotychczas tak obcą dla twórczości Adama Nalepy. Wszystkie traktują o ludzkim cierpieniu i bólu, o fizycznej i psychicznej deformacji bohaterów, często na własne życzenie odrzuconych, zmarginalizowanych przez społeczeństwo. Pełno w nich niedomówień, przemilczeń, wieloznaczności, prawdy ukrytej „między wierszami”. Ale przede wszystkim opowiadają one o nas, czasem tak samo zagubionych jak ich protagoniści, czasem stojących po drugiej stronie barykady i podnoszących kamienie.

Bez tytułu (Teatr BOTO)

BEZ TYTUŁU

Tekst: Ingmar Villqist
Reżyseria i dramaturgia: Adam Nalepa
Obsada: Monika Chomicka, Mateusz Deskiewicz
Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 01.10.2016

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem) można zakupić online lub w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 3 dni przed pokazem).


Matka, ojciec, syn. Mała, prawie pusta kawalerka na poddaszu, głośno tykający zegar, wdzierające się przez okna i szczeliny odgłosy rozbawionego miasta, pędzącego na złamanie karku za życiem. Nie widzieli się od sześciu lat, kiedy to Jerg opuścił Ellmit, zaspane prowincjonalne miasteczko, „gdzie mieszkają dobrzy ludzie, jest tak ładnie: plaża, molo, promenada, dokąd tylu ludzi przyjeżdża w lecie.” Chciał rozpocząć życie z dala od stereotypowego myślenia jego mieszkańców, od oczekiwań, presji, ludzkiego gadania. Chciał zaznać wolności, wyszaleć się, zagubić w tłumie metropolii, odnaleźć własne”Ja”…


Do rodziców zadzwonił dopiero w momencie choroby. W momencie, gdy poczuł, że nie powinien dłużej zwlekać z rachunkiem sumienia. Opuszczony przez nowych przyjaciół, dusi się samotnością, pragnie ciepła, dotyku, matczynej miłości i akceptacji ojca. Czy ten wieczór prawdy stanie się wieczorem zrozumienia i przebaczenia? Czy uda się pokonać dzielącą ich przepaść? Kiedy spadają noszone prze wiele lat maski, a z szafy wypuszczone zostają najstraszniejsze demony, wypowiadane są słowa, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Słowa, które bolą, ranią, często śmiertelnie. Czy wtedy dalej obowiązuje zasada, że matki zawsze przebaczają, ojcowie, choć milczą, rozumieją, a synowie, niezależnie od wieku, na zawsze pozostają ich małymi, bezbronnymi dziećmi, których kocha się „mimo wszystko”?


BEZ TYTUŁU (OHNE TITEL) Ingmara Villqista to jedna z sześciu jednoaktówek składających się na cykl BEZTLENOWCE. Ponad dekadę temu ugruntowały one pozycję autora jako jednego z najchętniej wystawianych współczesnych dramaturgów, a kilka z nich doczekało się realizacji teatru telewizji. Posługujący się norweskim pseudonimem autor powołuje się w nich na ibsenowską i strindbergowską tradycję teatru realistycznego i naturalistycznego, stylistykę dotychczas tak obcą dla twórczości Adama Nalepy. Wszystkie traktują o ludzkim cierpieniu i bólu, o fizycznej i psychicznej deformacji bohaterów, często na własne życzenie odrzuconych, zmarginalizowanych przez społeczeństwo. Pełno w nich niedomówień, przemilczeń, wieloznaczności, prawdy ukrytej „między wierszami”. Ale przede wszystkim opowiadają one o nas, czasem tak samo zagubionych jak ich protagoniści, czasem stojących po drugiej stronie barykady i podnoszących kamienie.

Bez tytułu (Teatr BOTO)

BEZ TYTUŁU

Tekst: Ingmar Villqist
Reżyseria i dramaturgia: Adam Nalepa
Obsada: Monika Chomicka, Mateusz Deskiewicz
Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 01.10.2016

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem) można zakupić online lub w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 3 dni przed pokazem).


Matka, ojciec, syn. Mała, prawie pusta kawalerka na poddaszu, głośno tykający zegar, wdzierające się przez okna i szczeliny odgłosy rozbawionego miasta, pędzącego na złamanie karku za życiem. Nie widzieli się od sześciu lat, kiedy to Jerg opuścił Ellmit, zaspane prowincjonalne miasteczko, „gdzie mieszkają dobrzy ludzie, jest tak ładnie: plaża, molo, promenada, dokąd tylu ludzi przyjeżdża w lecie.” Chciał rozpocząć życie z dala od stereotypowego myślenia jego mieszkańców, od oczekiwań, presji, ludzkiego gadania. Chciał zaznać wolności, wyszaleć się, zagubić w tłumie metropolii, odnaleźć własne”Ja”…


Do rodziców zadzwonił dopiero w momencie choroby. W momencie, gdy poczuł, że nie powinien dłużej zwlekać z rachunkiem sumienia. Opuszczony przez nowych przyjaciół, dusi się samotnością, pragnie ciepła, dotyku, matczynej miłości i akceptacji ojca. Czy ten wieczór prawdy stanie się wieczorem zrozumienia i przebaczenia? Czy uda się pokonać dzielącą ich przepaść? Kiedy spadają noszone prze wiele lat maski, a z szafy wypuszczone zostają najstraszniejsze demony, wypowiadane są słowa, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Słowa, które bolą, ranią, często śmiertelnie. Czy wtedy dalej obowiązuje zasada, że matki zawsze przebaczają, ojcowie, choć milczą, rozumieją, a synowie, niezależnie od wieku, na zawsze pozostają ich małymi, bezbronnymi dziećmi, których kocha się „mimo wszystko”?


BEZ TYTUŁU (OHNE TITEL) Ingmara Villqista to jedna z sześciu jednoaktówek składających się na cykl BEZTLENOWCE. Ponad dekadę temu ugruntowały one pozycję autora jako jednego z najchętniej wystawianych współczesnych dramaturgów, a kilka z nich doczekało się realizacji teatru telewizji. Posługujący się norweskim pseudonimem autor powołuje się w nich na ibsenowską i strindbergowską tradycję teatru realistycznego i naturalistycznego, stylistykę dotychczas tak obcą dla twórczości Adama Nalepy. Wszystkie traktują o ludzkim cierpieniu i bólu, o fizycznej i psychicznej deformacji bohaterów, często na własne życzenie odrzuconych, zmarginalizowanych przez społeczeństwo. Pełno w nich niedomówień, przemilczeń, wieloznaczności, prawdy ukrytej „między wierszami”. Ale przede wszystkim opowiadają one o nas, czasem tak samo zagubionych jak ich protagoniści, czasem stojących po drugiej stronie barykady i podnoszących kamienie.

Bez tytułu (Teatr BOTO)

BEZ TYTUŁU

Tekst: Ingmar Villqist
Reżyseria i dramaturgia: Adam Nalepa
Obsada: Monika Chomicka, Mateusz Deskiewicz
Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 01.10.2016

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem) można zakupić online lub w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 3 dni przed pokazem).


Matka, ojciec, syn. Mała, prawie pusta kawalerka na poddaszu, głośno tykający zegar, wdzierające się przez okna i szczeliny odgłosy rozbawionego miasta, pędzącego na złamanie karku za życiem. Nie widzieli się od sześciu lat, kiedy to Jerg opuścił Ellmit, zaspane prowincjonalne miasteczko, „gdzie mieszkają dobrzy ludzie, jest tak ładnie: plaża, molo, promenada, dokąd tylu ludzi przyjeżdża w lecie.” Chciał rozpocząć życie z dala od stereotypowego myślenia jego mieszkańców, od oczekiwań, presji, ludzkiego gadania. Chciał zaznać wolności, wyszaleć się, zagubić w tłumie metropolii, odnaleźć własne”Ja”…


Do rodziców zadzwonił dopiero w momencie choroby. W momencie, gdy poczuł, że nie powinien dłużej zwlekać z rachunkiem sumienia. Opuszczony przez nowych przyjaciół, dusi się samotnością, pragnie ciepła, dotyku, matczynej miłości i akceptacji ojca. Czy ten wieczór prawdy stanie się wieczorem zrozumienia i przebaczenia? Czy uda się pokonać dzielącą ich przepaść? Kiedy spadają noszone prze wiele lat maski, a z szafy wypuszczone zostają najstraszniejsze demony, wypowiadane są słowa, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Słowa, które bolą, ranią, często śmiertelnie. Czy wtedy dalej obowiązuje zasada, że matki zawsze przebaczają, ojcowie, choć milczą, rozumieją, a synowie, niezależnie od wieku, na zawsze pozostają ich małymi, bezbronnymi dziećmi, których kocha się „mimo wszystko”?


BEZ TYTUŁU (OHNE TITEL) Ingmara Villqista to jedna z sześciu jednoaktówek składających się na cykl BEZTLENOWCE. Ponad dekadę temu ugruntowały one pozycję autora jako jednego z najchętniej wystawianych współczesnych dramaturgów, a kilka z nich doczekało się realizacji teatru telewizji. Posługujący się norweskim pseudonimem autor powołuje się w nich na ibsenowską i strindbergowską tradycję teatru realistycznego i naturalistycznego, stylistykę dotychczas tak obcą dla twórczości Adama Nalepy. Wszystkie traktują o ludzkim cierpieniu i bólu, o fizycznej i psychicznej deformacji bohaterów, często na własne życzenie odrzuconych, zmarginalizowanych przez społeczeństwo. Pełno w nich niedomówień, przemilczeń, wieloznaczności, prawdy ukrytej „między wierszami”. Ale przede wszystkim opowiadają one o nas, czasem tak samo zagubionych jak ich protagoniści, czasem stojących po drugiej stronie barykady i podnoszących kamienie.

plakat całoczerwone profil

„CAŁOCZERWONE”

Scenariusz: Małgorzata Szczerbowska

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Małgorzata Szczerbowska

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok 60 min

Premiera: 21.09.2013, godz. 18:00 (Teatr na Plaży w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


Kobieta, lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Mąż. Dziecko. Poczęci z miłości. Lat 35. Status majątkowy satysfakcjonujący. Otwieram okno. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Płeć. Narodowość. Rasa. Wszystko ok.  Jeszcze oddycham. Jest mgliście, jest ciemno i zdaje mi się, że pochowałam tu kogoś. Zamykam okno. Lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Poszłabym na kolanach  i błagałabym. Otwieram okno, zamykam, otwieram, zamykam. „Całoczerwone” to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie.


Scenariusz spektaklu opiera się na tekstach zapisanych przez Rutę Erde w dziennikach i stanowi ich sceniczną adaptację. Ruta Erde to kobieta zwyczajna. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. To każda, która mówi i milczy; każda, która śpiewa i płacze; każda, która włada ogniem, a mimo to marznie. Ruta Erde to kobieta, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. Spektakl to niecodziennie emocjonalny strumień: wyzwań, które przed sobą stawia, porażek, które z sobą godzi, kłótni, których jest pełna, pytań, które tajemniczo pozostawia bez odpowiedzi. To zapętlony dialog z życiem i ze śmiercią. „Całoczerwone” to próba dorastania do rzeczywistości. Ruta Erde to kobieta, która wygrała z Nic.


Fragment z dziennika Ruty:

Czwartek 13.13.13

Mam 25, 50, 100 a może 5 lat? A może nie żyję już od dawna? Na pewno odegrałam ważną rolę w historii świata, ale nikt o mnie nie napisał. A może przede mną dopiero początek; pierwszy oddech, pierwszy klaps, pierwsze słowo. Któregoś dnia na pewno się nauczę. Kiedyś przejdę kawałek drogi i po raz pierwszy się przewrócę. Po raz pierwszy ktoś mnie utuli, a ja zrozumiem, co to znaczy. Później ktoś mnie skarci, a ja, po raz pierwszy, widelcem wydłubię ci prawe oko. Potem kolejno – zdepczę, obrażę, poniżę, zdepczę, obrażę, poniżę…


Nagrody i wyróżnienia:


Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Najlepszego Aktora/Aktorki Festiwalu: Sylwia Góra Weber za rolę w spektaklu „Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Twórcy Najlepszego Scenariusza Festiwalu: Małgorzata Szczerbowska za scenariusz do spektaklu Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

TANGO 3001

TANGO 3001

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Giovanny Castellanos

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zakupy online: link


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

TANGO 3001

TANGO 3001

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Giovanny Castellanos

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zakupy online: link


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – premiera

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Alicja-pod-Ziemia_net

ALICJA POD ZIEMIĄ – premiera

Tekst: Lewis Caroll

Przekład: Maciej Słomczyński

Reżyseria i dramaturgia: Michał Derlatka

Opracowanie muzyczne: Joanna Sówka-Sowińska

Obsada: Sylwia Góra-Weber, Zofia Nather, Robert Ninkiewicz

Scenografia, reżyseria oświetlenia: Michał Derlatka, Tomasz Weber

Projekt plakatu: Łukasz Kowalczuk

Produkcja: Fundacja Sopot Centralny, Fundacja Teatru BOTO

Czas trwania: ok. 60 min

Projekt zrealizowano z udziałem finansowym Gminy Miasta Sopotu.

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowie, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„Alicja pod ziemią” to „offowy” spektakl teatralny, skierowany do widzów dorosłych oraz młodzieży powyżej 16. roku życia, oparty o klasyczną literaturę dziecięcą – utwór Lewisa Carolla pt. „Alicja w Krainie Czarów”. Interesuje nas jednak to, co może on wyrazić przy bardziej „naturalistycznej” i dosłownej lekturze, w bardziej svankmajerowskiej i ekspresjonistycznej formie. Co się stanie, jeśli skonfrontujemy nieświadomą i naiwną bohaterkę – Alicję – ze światem bez iluzji, w którym obecne jest wszystko, co dotychczas stanowiło dla niej tabu? Dzieło Lewisa Carrolla może stać się historią o inicjacji, o życiu obarczonym ciężarem świadomości i o definiowaniu na nowo samego siebie w „odczarowanym” świecie dzieciństwa.


„Świat Alicji” dzieli się na „powierzchnię” i „podziemię”. Na „powierzchni” jesteśmy w bezpiecznym świecie pokoju Alicji. Cały świat „tabu” mieści się „pod skórą” jej pokoju – pod dywanem sypialni, w szafie, w akwarium jej chomika, w pojemniku na bieliznę… Jest bardzo bliski, ale niewidoczny, nieosiągalny, „wyparty”. Schodząc „pod ziemię”, wchodzimy wraz z Alicją w obsceniczny świat pełen seksualności, przemocy, śmierci, perwersji i brudu. Alicja na swój sposób próbuje oswajać ten świat, podobnie jak całą menażerię szaleńców, pasjonatów i zakochanych…


Wierzy w czystość zamiarów wujka Królika, godzi się na grę w krokieta przy pomocy podwładnego Królowej, nie dopuszcza do siebie myśli, że świstak wcale nie śpi, tylko nie żyje, a Kapelusznik w okrutnym żarcie podkłada mu głos. W oczach Alicji zakrwawiona chusteczka na zielonym dywanie zamienia się w czerwoną różę z ogrodu królowej… Alicja żyje w świecie iluzji, idealizuje rzeczywistość, nie dopuszcza do siebie, „boleśniejszych”, prawdziwych scenariuszy. Przedstawienie „Alicja pod ziemią” będzie „śmieszną” bajką o dojrzewaniu. Dojrzewaniu do świadomości.

Alicja-pod-Ziemia_net

ALICJA POD ZIEMIĄ – spektakl

Tekst: Lewis Carroll

Przekład: Maciej Słomczyński

Reżyseria i dramaturgia: Michał Derlatka

Opracowanie muzyczne: Joanna Sówka-Sowińska

Obsada: Sylwia Góra-Weber, Zofia Nather, Robert Ninkiewicz

Scenografia, reżyseria oświetlenia: Michał Derlatka, Tomasz Weber

Projekt plakatu: Łukasz Kowalczuk

Produkcja: Fundacja Sopot Centralny, Fundacja Teatru BOTO

Czas trwania: ok. 60 min

Projekt zrealizowano z udziałem finansowym Gminy Miasta Sopotu.

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowie, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„Alicja pod ziemią” to „offowy” spektakl teatralny, skierowany do widzów dorosłych oraz młodzieży powyżej 16. roku życia, oparty o klasyczną literaturę dziecięcą – utwór Lewisa Carrolla pt. „Alicja w Krainie Czarów”. Interesuje nas jednak to, co może on wyrazić przy bardziej „naturalistycznej” i dosłownej lekturze, w bardziej svankmajerowskiej i ekspresjonistycznej formie. Co się stanie, jeśli skonfrontujemy nieświadomą i naiwną bohaterkę – Alicję – ze światem bez iluzji, w którym obecne jest wszystko, co dotychczas stanowiło dla niej tabu? Dzieło Lewisa Carrolla może stać się historią o inicjacji, o życiu obarczonym ciężarem świadomości i o definiowaniu na nowo samego siebie w „odczarowanym” świecie dzieciństwa.


„Świat Alicji” dzieli się na „powierzchnię” i „podziemię”. Na „powierzchni” jesteśmy w bezpiecznym świecie pokoju Alicji. Cały świat „tabu” mieści się „pod skórą” jej pokoju – pod dywanem sypialni, w szafie, w akwarium jej chomika, w pojemniku na bieliznę… Jest bardzo bliski, ale niewidoczny, nieosiągalny, „wyparty”. Schodząc „pod ziemię”, wchodzimy wraz z Alicją w obsceniczny świat pełen seksualności, przemocy, śmierci, perwersji i brudu. Alicja na swój sposób próbuje oswajać ten świat, podobnie jak całą menażerię szaleńców, pasjonatów i zakochanych…


Wierzy w czystość zamiarów wujka Królika, godzi się na grę w krokieta przy pomocy podwładnego Królowej, nie dopuszcza do siebie myśli, że świstak wcale nie śpi, tylko nie żyje, a Kapelusznik w okrutnym żarcie podkłada mu głos. W oczach Alicji zakrwawiona chusteczka na zielonym dywanie zamienia się w czerwoną różę z ogrodu królowej… Alicja żyje w świecie iluzji, idealizuje rzeczywistość, nie dopuszcza do siebie, „boleśniejszych”, prawdziwych scenariuszy. Przedstawienie „Alicja pod ziemią” będzie „śmieszną” bajką o dojrzewaniu. Dojrzewaniu do świadomości.

Alicja-pod-Ziemia_net

ALICJA POD ZIEMIĄ – spektakl

Tekst: Lewis Carroll

Przekład: Maciej Słomczyński

Reżyseria i dramaturgia: Michał Derlatka

Opracowanie muzyczne: Joanna Sówka-Sowińska

Obsada: Sylwia Góra-Weber, Zofia Nather, Robert Ninkiewicz

Scenografia, reżyseria oświetlenia: Michał Derlatka, Tomasz Weber

Projekt plakatu: Łukasz Kowalczuk

Produkcja: Fundacja Sopot Centralny, Fundacja Teatru BOTO

Czas trwania: ok. 60 min

Projekt zrealizowano z udziałem finansowym Gminy Miasta Sopotu.

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowie, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl


„Alicja pod ziemią” to „offowy” spektakl teatralny, skierowany do widzów dorosłych oraz młodzieży powyżej 16. roku życia, oparty o klasyczną literaturę dziecięcą – utwór Lewisa Carrolla pt. „Alicja w Krainie Czarów”. Interesuje nas jednak to, co może on wyrazić przy bardziej „naturalistycznej” i dosłownej lekturze, w bardziej svankmajerowskiej i ekspresjonistycznej formie. Co się stanie, jeśli skonfrontujemy nieświadomą i naiwną bohaterkę – Alicję – ze światem bez iluzji, w którym obecne jest wszystko, co dotychczas stanowiło dla niej tabu? Dzieło Lewisa Carrolla może stać się historią o inicjacji, o życiu obarczonym ciężarem świadomości i o definiowaniu na nowo samego siebie w „odczarowanym” świecie dzieciństwa.


„Świat Alicji” dzieli się na „powierzchnię” i „podziemię”. Na „powierzchni” jesteśmy w bezpiecznym świecie pokoju Alicji. Cały świat „tabu” mieści się „pod skórą” jej pokoju – pod dywanem sypialni, w szafie, w akwarium jej chomika, w pojemniku na bieliznę… Jest bardzo bliski, ale niewidoczny, nieosiągalny, „wyparty”. Schodząc „pod ziemię”, wchodzimy wraz z Alicją w obsceniczny świat pełen seksualności, przemocy, śmierci, perwersji i brudu. Alicja na swój sposób próbuje oswajać ten świat, podobnie jak całą menażerię szaleńców, pasjonatów i zakochanych…


Wierzy w czystość zamiarów wujka Królika, godzi się na grę w krokieta przy pomocy podwładnego Królowej, nie dopuszcza do siebie myśli, że świstak wcale nie śpi, tylko nie żyje, a Kapelusznik w okrutnym żarcie podkłada mu głos. W oczach Alicji zakrwawiona chusteczka na zielonym dywanie zamienia się w czerwoną różę z ogrodu królowej… Alicja żyje w świecie iluzji, idealizuje rzeczywistość, nie dopuszcza do siebie, „boleśniejszych”, prawdziwych scenariuszy. Przedstawienie „Alicja pod ziemią” będzie „śmieszną” bajką o dojrzewaniu. Dojrzewaniu do świadomości.

Bez tytułu (Teatr BOTO)

BEZ TYTUŁU – spektakl (WOŚP #25)

Tekst: Ingmar Villqist
Reżyseria i dramaturgia: Adam Nalepa
Obsada: Monika Chomicka, Mateusz Deskiewicz
Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 01.10.2016

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowe, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem) można zakupić online lub w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 3 dni przed pokazem).

Zrealizowano w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu oraz Stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Cały dochód ze sprzedaży biletów na spektakl zostanie przekazany na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która w tym roku zagra po raz 25!


Matka, ojciec, syn. Mała, prawie pusta kawalerka na poddaszu, głośno tykający zegar, wdzierające się przez okna i szczeliny odgłosy rozbawionego miasta, pędzącego na złamanie karku za życiem. Nie widzieli się od sześciu lat, kiedy to Jerg opuścił Ellmit, zaspane prowincjonalne miasteczko, „gdzie mieszkają dobrzy ludzie, jest tak ładnie: plaża, molo, promenada, dokąd tylu ludzi przyjeżdża w lecie.” Chciał rozpocząć życie z dala od stereotypowego myślenia jego mieszkańców, od oczekiwań, presji, ludzkiego gadania. Chciał zaznać wolności, wyszaleć się, zagubić w tłumie metropolii, odnaleźć własne”Ja”…


Do rodziców zadzwonił dopiero w momencie choroby. W momencie, gdy poczuł, że nie powinien dłużej zwlekać z rachunkiem sumienia. Opuszczony przez nowych przyjaciół, dusi się samotnością, pragnie ciepła, dotyku, matczynej miłości i akceptacji ojca. Czy ten wieczór prawdy stanie się wieczorem zrozumienia i przebaczenia? Czy uda się pokonać dzielącą ich przepaść? Kiedy spadają noszone prze wiele lat maski, a z szafy wypuszczone zostają najstraszniejsze demony, wypowiadane są słowa, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Słowa, które bolą, ranią, często śmiertelnie. Czy wtedy dalej obowiązuje zasada, że matki zawsze przebaczają, ojcowie, choć milczą, rozumieją, a synowie, niezależnie od wieku, na zawsze pozostają ich małymi, bezbronnymi dziećmi, których kocha się „mimo wszystko”?


BEZ TYTUŁU (OHNE TITEL) Ingmara Villqista to jedna z sześciu jednoaktówek składających się na cykl BEZTLENOWCE. Ponad dekadę temu ugruntowały one pozycję autora jako jednego z najchętniej wystawianych współczesnych dramaturgów, a kilka z nich doczekało się realizacji teatru telewizji. Posługujący się norweskim pseudonimem autor powołuje się w nich na ibsenowską i strindbergowską tradycję teatru realistycznego i naturalistycznego, stylistykę dotychczas tak obcą dla twórczości Adama Nalepy. Wszystkie traktują o ludzkim cierpieniu i bólu, o fizycznej i psychicznej deformacji bohaterów, często na własne życzenie odrzuconych, zmarginalizowanych przez społeczeństwo. Pełno w nich niedomówień, przemilczeń, wieloznaczności, prawdy ukrytej „między wierszami”. Ale przede wszystkim opowiadają one o nas, czasem tak samo zagubionych jak ich protagoniści, czasem stojących po drugiej stronie barykady i podnoszących kamienie.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka dla studentów kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka dla studentów kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka dla studentów kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka dla studentów kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Mamy problem (foto Zuzanna Gąsiorowska) (17)

MAMY PROBLEM. MONODRAM MACIERZYŃSKI (spektakl gościnny)

Tekst: Szymon Jachimek
Reżyseria: Jakub Erlich
Obsada: Magdalena Bochan-Jachimek

Muzyka: Hubert Świątek
Scenografia: Monika Ossowska

Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 15.04.2017 r (Teatr Gdynia Główna)

Bilety: 30 zł (normalny), 25 zł (emeryci, studenci, uczniowe, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem) można zakupić online lub w barotece BOTO. Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 3 dni przed pokazem).


Kiedy w domu pojawia się noworodek, wszyscy są szczęśliwi. Niemowlę leży w białym kaftaniku, radośnie kwili i macha rączką do przytulonych do siebie rodziców… Tak to przynajmniej wygląda w reklamach. Rzeczywistość jednak okazuje się diametralnie inna. Chwilę po radosnym kwileniu niemowlę wpada w rozpacz. Niewyspana mama złości się na zapracowanego tatę. Tata ma pretensje, że nagle został odsunięty na dalszy plan. A dziecko ma kolkę, więc budzi się z rykiem co dwie godziny. Ale potem się uśmiecha…


Właśnie o pierwszych miesiącach macierzyństwa i związanym z nim emocjonalnym rollercoasterze opowiada ten spektakl. Jest śmieszny, straszny i wzruszający – tak jak to w prawdziwym życiu bywa. W rolę matki wcieli się Magdalena Bochan-Jachimek, aktorka i reżyserka, związana z Centrum Kultury w Gdyni i Teatrem na Plaży, prywatnie mama dwójki kilkuletnich dzieci. Scenariusz napisał jej mąż, trójmiejski satyryk i dramaturg, Szymon Jachimek. Spektakl wyreżyserował Jakub Ehrlich, aktor Teatru Miniatura, od niedawna również poznający świat smoczków i zabawek edukacyjnych. Jeśli masz dziecko, planujesz mieć dziecko, byłaś lub byłeś dzieckiem – warto ten spektakl zobaczyć.

Plakat Zielony Mężczyzna

ZIELONY MĘŻCZYZNA – spektakl

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (seniorzy, studenci, uczniowie, Karta Sopocka, Metropolitalna Karta do Kultury), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem).

Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 dni przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

Plakat Zielony Mężczyzna

ZIELONY MĘŻCZYZNA – spektakl

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (seniorzy, studenci, uczniowie, Karta Sopocka, Metropolitalna Karta do Kultury), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem).

Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl (należy odebrać najpóźniej 2 dni przed pokazem).


„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.

TANGO 3001

TANGO 3001 – spektakl

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Ilość miejsc ograniczona, zachęcamy do zakupów online.


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

TANGO 3001

TANGO 3001 – spektakl

Scenariusz i reżyseria: Giovanny Castellanos

Muzyka: Astor Piazzolla

Aranżacja: Urszula Borkowska

Wykonanie: Zespół Machina del Tango

Teksty piosenek: Anna Iberszer, Maria Łaś

Obsada: Agnieszka Castellanos-Pawlak, Renia Gosławska, Magdalena Smuk

Reżyseria świateł: Tomasz Weber

Zrealizowano w ramach stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu

Bilety: 40 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób.

Ilość miejsc ograniczona, zachęcamy do zakupów online.


„TANGO 3001” jest kontynuacją projektu „Tango Nuevo” (2011 r.), przybliżającego twórczość Astora Piazzolli, artysty, który zrewolucjonizował tango argentyńskie. Jest rok 3001. Te same kobiety, te same istoty, które niegdyś maszerowały jako zbłąkane dusze po opuszczonej stacji metra w Buenos Aires, wyszły z tego limbo jako dojrzałe postacie i opowiadają swoje historie za pomocą apokaliptycznego tanga geniusza. Tańczą Malambo – argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię… Tańczą, wspominają, śpiewają, wracają do życia dzięki muzyce.


Spektakl „TANGO 3001” to futurystyczna opowieść o spalonych marzeniach, o zmarnowanych szansach ale również o nadziei i duchowym zwycięstwie nad śmiercią i porażką. To dynamiczna, liryczna, momentami wesoła, momentami bardzo wzruszająca propozycja teatralna. To projekt angażujący widza zarówno “duchowo”, jak i fizycznie.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka dla studentów kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Plakat_cwiczenia

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE – spektakl

Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (wejściówka dla studentów kierunków związanych z teatrem). Ilość miejsc ograniczona do 60 osób, zachęcamy do zakupów online.

Rezerwacje: rezerwacja@boto.art.pl

Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.

Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.

Bez tytułu (Teatr BOTO)

BEZ TYTUŁU, reż. Adam Nalepa // spektakl

Tekst: Ingmar Villqist
Reżyseria i dramaturgia: Adam Nalepa
Obsada: Monika Chomicka, Mateusz Deskiewicz
Czas trwania: ok. 60 min

Premiera: 01.10.2016

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowie, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem).

KUP BILET ONLINE


Zrealizowano w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Miasta Sopotu oraz Stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego.

Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Matka, ojciec, syn. Mała, prawie pusta kawalerka na poddaszu, głośno tykający zegar, wdzierające się przez okna i szczeliny odgłosy rozbawionego miasta, pędzącego na złamanie karku za życiem. Nie widzieli się od sześciu lat, kiedy to Jerg opuścił Ellmit, zaspane prowincjonalne miasteczko, „gdzie mieszkają dobrzy ludzie, jest tak ładnie: plaża, molo, promenada, dokąd tylu ludzi przyjeżdża w lecie.” Chciał rozpocząć życie z dala od stereotypowego myślenia jego mieszkańców, od oczekiwań, presji, ludzkiego gadania. Chciał zaznać wolności, wyszaleć się, zagubić w tłumie metropolii, odnaleźć własne”Ja”…


Do rodziców zadzwonił dopiero w momencie choroby. W momencie, gdy poczuł, że nie powinien dłużej zwlekać z rachunkiem sumienia. Opuszczony przez nowych przyjaciół, dusi się samotnością, pragnie ciepła, dotyku, matczynej miłości i akceptacji ojca. Czy ten wieczór prawdy stanie się wieczorem zrozumienia i przebaczenia? Czy uda się pokonać dzielącą ich przepaść? Kiedy spadają noszone prze wiele lat maski, a z szafy wypuszczone zostają najstraszniejsze demony, wypowiadane są słowa, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Słowa, które bolą, ranią, często śmiertelnie. Czy wtedy dalej obowiązuje zasada, że matki zawsze przebaczają, ojcowie, choć milczą, rozumieją, a synowie, niezależnie od wieku, na zawsze pozostają ich małymi, bezbronnymi dziećmi, których kocha się „mimo wszystko”?


BEZ TYTUŁU (OHNE TITEL) Ingmara Villqista to jedna z sześciu jednoaktówek składających się na cykl BEZTLENOWCE. Ponad dekadę temu ugruntowały one pozycję autora jako jednego z najchętniej wystawianych współczesnych dramaturgów, a kilka z nich doczekało się realizacji teatru telewizji. Posługujący się norweskim pseudonimem autor powołuje się w nich na ibsenowską i strindbergowską tradycję teatru realistycznego i naturalistycznego, stylistykę dotychczas tak obcą dla twórczości Adama Nalepy. Wszystkie traktują o ludzkim cierpieniu i bólu, o fizycznej i psychicznej deformacji bohaterów, często na własne życzenie odrzuconych, zmarginalizowanych przez społeczeństwo. Pełno w nich niedomówień, przemilczeń, wieloznaczności, prawdy ukrytej „między wierszami”. Ale przede wszystkim opowiadają one o nas, czasem tak samo zagubionych jak ich protagoniści, czasem stojących po drugiej stronie barykady i podnoszących kamienie.

plakat całoczerwone profil

CAŁOCZERWONE, reż. Adam Nalepa // spektakl

Scenariusz: Małgorzata Szczerbowska

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Małgorzata Szczerbowska

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok 60 min

Premiera: 21.09.2013, godz. 18:00 (Teatr na Plaży w Sopocie)

 


Kobieta, lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Mąż. Dziecko. Poczęci z miłości. Lat 35. Status majątkowy satysfakcjonujący. Otwieram okno. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Płeć. Narodowość. Rasa. Wszystko ok.  Jeszcze oddycham. Jest mgliście, jest ciemno i zdaje mi się, że pochowałam tu kogoś. Zamykam okno. Lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Poszłabym na kolanach  i błagałabym. Otwieram okno, zamykam, otwieram, zamykam. „Całoczerwone” to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie.


Scenariusz spektaklu opiera się na tekstach zapisanych przez Rutę Erde w dziennikach i stanowi ich sceniczną adaptację. Ruta Erde to kobieta zwyczajna. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. To każda, która mówi i milczy; każda, która śpiewa i płacze; każda, która włada ogniem, a mimo to marznie. Ruta Erde to kobieta, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. Spektakl to niecodziennie emocjonalny strumień: wyzwań, które przed sobą stawia, porażek, które z sobą godzi, kłótni, których jest pełna, pytań, które tajemniczo pozostawia bez odpowiedzi. To zapętlony dialog z życiem i ze śmiercią. „Całoczerwone” to próba dorastania do rzeczywistości. Ruta Erde to kobieta, która wygrała z Nic.


Fragment z dziennika Ruty:

Czwartek 13.13.13

Mam 25, 50, 100 a może 5 lat? A może nie żyję już od dawna? Na pewno odegrałam ważną rolę w historii świata, ale nikt o mnie nie napisał. A może przede mną dopiero początek; pierwszy oddech, pierwszy klaps, pierwsze słowo. Któregoś dnia na pewno się nauczę. Kiedyś przejdę kawałek drogi i po raz pierwszy się przewrócę. Po raz pierwszy ktoś mnie utuli, a ja zrozumiem, co to znaczy. Później ktoś mnie skarci, a ja, po raz pierwszy, widelcem wydłubię ci prawe oko. Potem kolejno – zdepczę, obrażę, poniżę, zdepczę, obrażę, poniżę…


Nagrody i wyróżnienia:


Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Najlepszego Aktora/Aktorki Festiwalu: Sylwia Góra Weber za rolę w spektaklu „Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Twórcy Najlepszego Scenariusza Festiwalu: Małgorzata Szczerbowska za scenariusz do spektaklu Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowie, emeryci, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem).

KUP BILET ONLINE 

plakat całoczerwone profil

CAŁOCZERWONE, reż. Adma Nalepa // spektakl

Scenariusz: Małgorzata Szczerbowska

Reżyseria: Adam Nalepa

Obsada: Sylwia Góra Weber, Małgorzata Szczerbowska

Multimedia: Tomasz Weber

Czas trwania: ok 60 min

Premiera: 21.09.2013, godz. 18:00 (Teatr na Plaży w Sopocie)

 


Kobieta, lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Mąż i dziecko poczęci z miłości. Płeć. Narodowość. Rasa. Wyznanie. Lat 35, wykształcenie wyższe, stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Mąż. Dziecko. Poczęci z miłości. Lat 35. Status majątkowy satysfakcjonujący. Otwieram okno. Przez głowę biegną miliony czerwonych świateł. Płeć. Narodowość. Rasa. Wszystko ok.  Jeszcze oddycham. Jest mgliście, jest ciemno i zdaje mi się, że pochowałam tu kogoś. Zamykam okno. Lat 35. Wykształcenie wyższe. Stan majątkowy satysfakcjonujący. Kobieta. Poszłabym na kolanach  i błagałabym. Otwieram okno, zamykam, otwieram, zamykam. „Całoczerwone” to opowieść o pewnej kobiecie i jej podróży do środka siebie.


Scenariusz spektaklu opiera się na tekstach zapisanych przez Rutę Erde w dziennikach i stanowi ich sceniczną adaptację. Ruta Erde to kobieta zwyczajna. Nieistotny jest czas, w którym żyje, ani Bóg, w którego wierzy. To każda, która mówi i milczy; każda, która śpiewa i płacze; każda, która włada ogniem, a mimo to marznie. Ruta Erde to kobieta, która bardzo na siebie liczyła i bardzo się na sobie zawiodła. Spektakl to niecodziennie emocjonalny strumień: wyzwań, które przed sobą stawia, porażek, które z sobą godzi, kłótni, których jest pełna, pytań, które tajemniczo pozostawia bez odpowiedzi. To zapętlony dialog z życiem i ze śmiercią. „Całoczerwone” to próba dorastania do rzeczywistości. Ruta Erde to kobieta, która wygrała z Nic.


Fragment z dziennika Ruty:

Czwartek 13.13.13

Mam 25, 50, 100 a może 5 lat? A może nie żyję już od dawna? Na pewno odegrałam ważną rolę w historii świata, ale nikt o mnie nie napisał. A może przede mną dopiero początek; pierwszy oddech, pierwszy klaps, pierwsze słowo. Któregoś dnia na pewno się nauczę. Kiedyś przejdę kawałek drogi i po raz pierwszy się przewrócę. Po raz pierwszy ktoś mnie utuli, a ja zrozumiem, co to znaczy. Później ktoś mnie skarci, a ja, po raz pierwszy, widelcem wydłubię ci prawe oko. Potem kolejno – zdepczę, obrażę, poniżę, zdepczę, obrażę, poniżę…


Nagrody i wyróżnienia:


Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Najlepszego Aktora/Aktorki Festiwalu: Sylwia Góra Weber za rolę w spektaklu „Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).

Nagroda Gdańskiego Archipelagu Kultury dla Twórcy Najlepszego Scenariusza Festiwalu: Małgorzata Szczerbowska za scenariusz do spektaklu Całoczerwone” Teatru BOTO (XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013).


Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowe, emeryci, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem).

KUP BILET ONLINE


23 kwietnia 2017, godz. 19:00

FB_CWICZENIA_3

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE // spektakl

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE


Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowie, emeryci, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków teatralnych).

KUP BILET ONLINE


Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.



Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.


25 kwietnia 2017, godz. 19.30

Plakat_cwiczenia-318x450

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE

ĆWICZENIA STYLISTYCZNE


Tekst: Raymond Queneau
Przekład: Jan Gondowicz
Koncept: Małgorzata Brajner
Reżyseria, wykonanie: Małgorzata Brajner, Piotr Jankowski, Marcin Nenko

Głos: Krystyna Czubówna, Jacek Labijak
Opracowanie muzyczne: Marcin Nenko
Czas trwania: ok. 60 min

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (studenci, uczniowie, emeryci, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków teatralnych).

KUP BILET ONLINE


Zrealizowano ze wsparciem finansowym ze strony Gminy Miasta Sopot. Prawa do tekstu chronione są przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.


Wielki literacki eksperymentator Raymond Queneau (1903 – 1976) zawdzięcza światowy sukces dwóm dziełom: powieści „Zazi w metrze” i ĆWICZENIOM STYLISTYCZNYM, powstałym w 1947 roku. Inspiracją do Cwiczeń okazał się koncert, podczas którego wykonano fugę Bacha. Queneau pomyślał, że interesujące byłoby stworzenie w literaturze czegoś podobnego, co powstaje dzięki zwielokrotnieniu wariacji, niemal ad infinitum.



Tekst przez długie lata uchodził za nieprzekładalny. Ćwiczenia napisane są bowiem zgodnie z zasadami kombinatoryki, dzięki którym błahy, wręcz niegodny uwagi incydent w autobusie, opowiadany jest na 99 sposobów z wykorzystaniem wszelkich możliwych figur retorycznych i stylów literackich. Zadania przełożenia podjął się z sukcesem Jan Gondowicz, a książkę wydał w 2005 roku Czuły Barbarzyńca. Muzyczność, matematyczność, niepohamowana swoboda mutacji, gra przypadku i symetrii, inwencji i konwencji uwiodła twórców na tyle, że postanowili uruchomić wodze aktorskiej i muzycznej fantazji.


27 maja 2017, godz. 18.00

marszalek

Plakat_cwiczenia-318x450

ODWOŁANE /ĆWICZENIA STYLISTYCZNE/

Informujemy, że zaplanowany na 28 maja spektakl „Ćwiczenia Stylistyczne” został odwołany. Przepraszamy wszystkich, którzy się do nas wybierali.

Zielony mężczyzna - plakat

ZIELONY MĘŻCZYZNA // spektakl

„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.


***

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowie, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem). 

Bilety online: http://teatrboto.bilety.interticket.pl/

***

***

Zrealizowano ze środków Województwa Pomorskiego.

marszalek

Zielony mężczyzna - plakat

ZIELONY MĘŻCZYZNA // spektakl

„Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo  i szczęśliwie…”.


„Zielony mężczyzna” to druga, po zaskakującym debiucie „Morze otwarte”, sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego utrzymana w bajkowym klimacie. Mężczyzna – samotnik, melancholik i pesymista, kobieta – piękna, dobra i niewinna to reprezentanci dwóch przeciwstawnych światów. Lecz happy end wydaje się możliwy, bo przecież dobro zawsze wygrywa, a prawdziwa miłość pokona każdą przeszkodę. Bo tak to już w bajkach jest. Zarówno tych opowiadanych na dobranoc, autorstwa Hansa Christiana Andersena, jak i tych „made in Hollywood”. Lecz nie tym razem. Bo nic nie jest tylko dobre lub tylko złe, białe lub czarne. Wszystko tonie w różnych odcieniach szarości, szarości codzienności. W miarę rozwoju akcji, baśniowa poświata znika jak różdżką odjąć i okazuje się jedynie przykrywką do opowiedzenia historii bardzo realnej, bardzo współczesnej. Historii dwojga ludzi poszukujących miłości, zrozumienia, ciepła i bliskości. A jak to w relacjach między ludźmi bywa, nie zawsze jest jednoznacznie i wprost.


***

Scenariusz: Jakub Roszkowski
Reżyseria: Adam Nalepa
Obsada: Sylwia Góra Weber, Grzegorz Sierzputowski
Kostiumy: Agnieszka Kaczyńska
Stylizacja: Jaga Hupało
Muzyka: Marcin Mirowski
Scenografia: Tomasz Weber
Czas trwania: ok. 70 min

Premiera: 17.06.2011, godz. 19:00 (Dworek Sierakowskich w Sopocie)

Bilety: 35 zł (normalny), 30 zł (emeryci, studenci, uczniowie, karta sopocka), 20 zł (studenci kierunków związanych z teatrem). 

Bilety online: http://teatrboto.bilety.interticket.pl/

***

***

Zrealizowano ze środków Województwa Pomorskiego.

marszalek